Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color&Soin N9. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color&Soin N9. Pokaż wszystkie posty

piątek, września 12, 2014

Nowości Ciąg Dalszy / Aktualizacja Moich Włosów - Kto Ciekawy Zapraszam :)

Nowości Ciąg Dalszy / Aktualizacja Moich Włosów - Kto Ciekawy Zapraszam :)
Cześć Dziewczyny :)

Kolejna odsłona moich nowości kosmetycznych , które już jakiś czas temu się u mnie pojawiły ale jeszcze o nich Wam nie mówiłam :)
Pierwsza z nich , to dwa produkty Orientana tonik i maseczka z glinki + mała próbka masła do ciała :)
Na kosmetyki Orientana miałam ochotę już długo ,  wzdychałam do nich po nocach ;)
Dzięki uprzejmości Orientany udało mi się zasmakować tych cudeniek , za co jestem bardzo wdzięczna :)


         Masełko już zdążyłam zużyć , ponieważ była to mała próbka  ale wydajna - mogłam sporą część ciała nim wysmarować :) 
 Konsystencja idealna , świetnie się rozsmarowuje na ciele pozostawia na ciele subtelny zapach orzeźwiającej cytrynki :) 
Świetne , świetne wspaniałe masełko :)


Bogate w substancje odżywcze, jedwabiste masło do ciała stworzone na bazie ajurwedyjskich receptur . 
Skutecznie nawilża i regeneruje skórę . 
 Baza jest masło kokum i olejek słonecznikowy wzbogacone olejkiem z trawy cytrynowej i ekstraktem z liści żywokostu . 
Dodatkowo zawiera olejki z pestek grejpfruta i gorzkiej pomarańczy .
Olejek z trawy cytrynowej pobudza krążenie krwi i metabolizm skórny przez co odżywia i ujędrnia skórę . 
 Działa odświeżająco i kojąco . 
Ekstrakt z liścia żywokostu łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację komórek .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kolejną nowością są próbki glinek ze sklepu Kalina za co również dziękuję , sądzę że większość z Was załapała się na testowanie czterech glinek :)
Mnie się udało :) 
Dzisiaj pokażę Wam tylko jak te próbki wyglądają , a osobny post pojawi się za niedługo i w nim podsumuję je wszystkie :)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Na koniec pokażę Wam aktualizację moich włosów jak one teraz wyglądają :)
Większość z Was wie jak moja historia włosowa przebiegała ( jeśli nie , to zapraszam na poszperanie w blogu ;)
Wiecie , że po mojej wizycie u fryzjera na początku czerwca i zrobieniu boba część końcówek pozostała jeszcze zielona i wspominałam ,  że muszę za jakiś czas powtórzyć obcięcie jak troszkę włosy odrosną , żeby nie obciąć za krótko i żeby już całkiem ściąć zieleń z końców :)
We wtorek zawitałam u fryzjera i odświeżyłam boba na krócej , ale już całkiem pozbyłam się zieleni z włosów :)
Kolor jaki jest na włosach , to moje domowe farbowanie Color&Soin N9 miodowy blond :)


To tyle na dziś nowości :)
Dajcie znać , co Was szczególnie zaciekawiło :) 
Pozdrawiam :)


piątek, sierpnia 15, 2014

Color & Soin N9 Miodowy Blond - Moje Farbowanie :)

Color & Soin N9 Miodowy Blond - Moje Farbowanie :)
Cześć Dziewczyny :)

Od jakiegoś czasu przymierzałam się do kolejnego farbowania na blond .
Te osoby , które śledzą mojego bloga na bieżąco wiedzą że na początku czerwca ścięłam zielone długie włosy ( nie będę kolejny raz przytaczać całej włosowej historii , można ją prześledzić na blogu ) i zrobiłam sobie boba :)
Mogłam już z odrostów spokojnie zacząć rozjaśniać włosy , żeby uzyskać blond .
Na końcach mam jeszcze troszkę pozostałości zieleni , ale mam nadzieję że jeszcze w tym miesiącu się jej zupełnie pozbędę ;)
Prześledziłam wiele postów i recenzji na temat farbowania włosów na blond farbami ziołowymi czy aptecznymi - ponieważ chciałam znaleźć farby mniej szkodliwe .
Moją uwagę zwróciły m.in. Biokap, Sanotint, Herbatint, Color&Soin
Ostatecznie mój wybór padł na Color&Soin .
Patrzyłam na efekty farbowań dziewczyn , bo obawiałam się że wyjdzie kaczy blond a z żółtkiem nie zamierzałam chodzić .
Farbowanie na blond nie jest łatwe , trzeba się liczyć z nieprzewidywalnym odcieniem ;)
Niestety nie stać mnie a raczej nie bardzo mi się uśmiecha zostawianie co drugi miesiąc 200zł u fryzjera .
No więc w ten oto sposób musiałam podjąć decyzję o samodzielnym farbowaniu w domu .
Jak mi to wyszło zobaczcie same :)


W kartoniku znajdziemy dwie buteleczki , balsam , rękawiczki i ulotkę .
Farbowanie jest dziecinnie proste i nie powinno sprawić nikomu najmniejszego problemu .
Do buteleczki z aplikatorem wlewamy żel koloryzujący i mocno wstrząsamy , aby oba składniki dobrze się wymieszały i nakładamy na włosy .Trzymamy 35-40min .
Ja całą mieszankę od razu rozprowadziłam na całe włosy .
Jakież było moje zdziwienie , kiedy po kilku minutach moim oczom ukazał się różówo-czerwony kolor .


Obawy moje były bezpodstawne , ponieważ po zmyciu farby wszystko było OK .
Najbardziej obawiałam się , że miodowy blond na który się zdecydowałam będzie podchodził pod jasny rudy albo żółty .
Ale pomyślałam sobie , że w razie czego jakoś sobie te tony ochłodzę ;)
No i co wyszło po wysuszeniu włosów ?


Wydaje mi się , że kolorek wyszedł prawie idealnie jak na próbniku . 
Nie jest rudy ani żółty z czego bardzo się ucieszyłam :)
Wydaje mi się , że jest ciepłym naturalnym odcieniem blondu który bardzo mi się spodobał .
Pojawiają się jaśniejsze i troszkę ciemniejsze refleksy , ale daje to bardzo naturalny efekt .
Powiem Wam , że mimo moich wcześniejszych obaw zostanę dłużej przy tej farbie i tym odcieniu - jestem nim zachwycona :)
Ja swoją farbę kupiłam w aptece DOZ i zapłaciłam 38zł .
Color&Soin posiada  w swojej ofercie 28 odcieni .
O składach , odcieniach jak i o samej marce możecie przeczytać na 

Co sądzicie o moim pierwszym farbowaniu ? Jak Wam się kolorek podoba ?
Copyright © Beauty and Nails , Blogger