czwartek, kwietnia 17, 2014

Maska Łopianowa Babuszki Agafii - czy to mój ulubieniec... ???

Maska Łopianowa Babuszki Agafii - czy to mój ulubieniec... ???
Witajcie :)

Pokażę Wam dzisiaj maskę, którą zapewne większość już zna czyli Maskę Łopianową Wzmacniającą, a którą ja obecnie stosuję. Jak wiecie obecnie jestem na etapie rozjaśniania włosów naturalnymi produktami i chcąc nie chcąc zauważyłam lekkie przesuszenie włosów z tego względu zwiększyłam pielęgnację włosów i większe nawilżenie :)
Co możemy przeczytać na temat tej maski? :

Maska do włosów  łopianowa  to wspaniały sposób na wzmocnienie włosów.  Olej z łopianu niezastąpiony w pielęgnacji włosów, posiada mocne działanie regenerujące. Wzmacnia strukturę włosa zapobiegając  łamliwości i przesuszeniu. Otręby owsiane odżywiają zniszczone włosy zwracając im siłę i elastyczność. Sok z brzozy to znany ludowy środek  na wzmocnienie cebulek włosowych. Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.

Maska zawiera ekstrakty z:

Otręby owsiane (Avena Sativa Oat ) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost.
Sok brzozowy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
Szałwia (Salvia Officinalis Leaf Extract) - działa na włosy stymulująco, odżywia je, wzmacnia, dzięki niej stają się zdrowsze. Ma też właściwości relaksujące i zapobiega podrażnieniom.
Olej z nasion maliny moroszki (Rubus Chamaemorus Seed Oil) – wzmacnia włosy, posiada właściwości nawilżające, odżywcze.
Różeniec górski (Rhodiola Rosea) – wygładza, oczyszcza i dezynfekuje skórę, chroni włosy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.

Oraz oleje z zimnego tłoczenia:

Olej z łopianu większego (Arctium Lappa Seed Oil) - przeciwdziała wypadaniu włosów, łupieżowi, ma działanie antyseptyczne, oczyszczające, ograniczające łojotok, kojące. Działa tonizująco na skórę głowy.
Olej z nasion czarnej porzeczki (Ribes Nigrum Seed Oil) – olej z nasion czarnej porzeczki stosowany jest w leczeniu wszelkiego typu podrażnień skóry, atopowym zapaleniu, egzemy, łuszczycy, świerzbiączce, łupieżu, wypadaniu włosów.
Olej z nasion lnu (Linum Usitassimum Seed Oil) – odżywia i nawilża włosy, poprawia elastyczność zapewniając lepsze układanie; reguluje gospodarkę tłuszczową skóry.

Sposób użycia:
Nanosimy maskę na czyste, wilgotne włosy. Równomiernie rozprowadzamy na całej długości aż do podstawy włosa. Po 1-2 minutach zmywamy wodą.

Skład INCI: Aqua with infusions of: Avena Sativa Oat,  Betula Alba Juice; enriched by extracts: Salvia Officinalis, Rubus Chamaemorus, Rhodiola Rosea, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, ; cold pressed oils: Arctium Lappa Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Linum Usitassimum Seed Oil, Pyridoxine(wit. B6), Panthenol (wit.B5), Niacinamide(wit.PP), Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid

Pojemność opakowania  300ml.

Jak widzicie skład maski jest bardzo dobry, na dodatek przeciwdziała przesuszeniu włosów na czym akurat bardzo teraz mi zależy :)



Maska zamknięta jest w tradycyjnym odkręcanym słoiczku. Dodatkowo maska zabezpieczona jest wieczkiem. Kolor maski jest lekko różowy, zapach ładny lekko kwiatowy (oczywiście jak dla mnie). Jak dla mnie minusem jest zbyt rzadka, lejąca konsystencja - musimy uważać przy aplikacji bo lubi przelewać się przez palce.



No dobrze to teraz przejdźmy do działania maski na moje włosy. Maskę nakładam na świeżo umyte włosy, zostawiam ją na kilka chwil a następnie spłukuję. Od razu przy nakładaniu czuć, że włosy są wygładzone, znika szorstkość włosów. Po wysuszeniu nadal są miękkie, gładkie. Jednak mam wrażenie obciążenia włosów, nie są uniesione u nasady takie jakby przyklapnięte czego bardzo nie lubię - fryzura całkiem gubi kształt. Może powodem jest zbyt duża ilość nakładanego produktu ? Spróbuję dawać trochę mniej i wtedy zobaczę jak się sprawdzi, czy nadal będzie efekt"przyklapniętych włosów".
Ogólnie produkt jest bardzo dobry, wydajny, skład naturalny co bardzo mi odpowiada - mam nadzieję, że mimo tego "przyklapu" dobrze się spisze, nawilży i zregeneruje moje przesuszone włosy :)

Miałyście tą maskę ? Jak wrażenia po jej stosowaniu ?

Pozdrawiam :)

 
 

wtorek, kwietnia 15, 2014

Natura Siberica - Delikatna Pianka Do Demakijażu :)

Natura Siberica - Delikatna Pianka Do Demakijażu :)
Cześć Dziewczyny :)

Dzisiejszy post będzie poświęcony Delikatnej Piance Do Demakijażu Twarzy i Oczu - Natura Siberica .
Pierwszym produktem do pielęgnacji twarzy był Tonik Oczyszczający również z Natura Siberica, o którym pisałam  TUTAJ. Do duetu włączyłam właśnie tą piankę, ponieważ potrzebowałam również czegoś do demakijażu .W taki oto sposób skompletowałam sobie Tonik+Piankę - oczyszczanie plus demakijaż :)
Jak wiecie Tonik spisał się u mnie wspaniale, oceniam go bardzo wysoko :) A jak spisze się pianka do demakijażu?



Co o tej piance mówi nam producent ?

Delikatna nawilżająca pianka (PŁYN) na bazie Różeńca Górskiego, Lilii Dahurskiej i Pięciornika Niskiego delikatnie i skutecznie zmywa makijaż z wrażliwej skóry wokół oczu wymagającej specjalnej pielęgnacji.

Różeniec Górski - stymuluje przemianę materii w skórze, przywraca jej funkcje regeneracyjne, poprawia oddychanie komórek skóry.
Lilia Dahurska - delikatnie uspokaja i nawilża skórę.
Pięciornik Niski - poprawia krwioobieg, poprawia tonus skóry wokół oczu oraz likwiduje oznaki zmęczenia.
 

Zastosowanie: Pianka do demakijażu dla cery suchej i wrażliwej,

Sposób użycia: Niewielką ilość pianki nanieść na wacik kosmetyczny, starannie zetrzeć makijaż, następnie zmyć twarz ciepłą wodą.

Pojemność opakowania: 150ml

Producent: NATURA SIBERICA, Rosja
SKŁAD: Aqua with infusions of extracts: Rhodiola Rosea, Lilium Dauricum, Potentilla Supina, Organic Angelica Archangelica*, Organic Salvia Officinalis*, Organic Camelia Sinensis*, Organic Saponaria Officinalis*, Cocamidopropyl Betain, Sorbitol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Cocoyl Glutamate, Panthenol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum




Pianka znajduje się w poręcznej przeźroczystej butelce z praktyczną pompką. 
Dzięki temu widzimy ile płynu nam jeszcze zostało.





Produkt jest bardzo wydajny. Pompka dozuje odpowiednią ilość pianki w sam raz na zmycie makijażu jednego oka wystarczy jedna aplikacja. Pianka jest treściwa, mam wrażenie że jest bardzo "gęsta" :) Nie uczula w żaden sposób, nie podrażnia, nie powoduje szczypania ani łzawienia oczu - jak dla mnie to również zasługuje na duży plus. Zapach delikatny, ja wyczuwam zapachach róży :)
Pianka dobrze sobie radzi z usuwaniem makijażu. Myślę, że pianka poradzi sobie również z  tuszem wodoodpornym.
Przyznam się, że dawno dawno temu używałam pianek - później przyszedł czas na żele, mleczka i dopiero po długim czasie znów wróciłam do pianki :)
Zadowolona jestem również z tego faktu, iż jest to produkt naturalny, organiczny - jak wiecie uwielbiam kosmetyki naturalne (choć nie wszystkie u mnie się sprawdziły).
Tą piankę zaliczę do grona dobrych produktów, którą z chęcią polecam wszystkim - szczególnie osobom, które mają cerę suchą i wrażliwą.
Kolejny fajny rosyjski kosmetyk :) Ja sobie chwalę tą piankę, sprawdziła się u mnie idealnie i na pewno wypróbuję kolejne produkty z Natura Siberica :) 



Miałyście tą piankę? Używacie pianek do demakijażu,czy raczej wolicie inne formy demakijażu?

Pozdrawiam :) 

piątek, kwietnia 11, 2014

Aktualizacja włosów po miesiącu rozjaśniania i co wyszło ???

Aktualizacja włosów po miesiącu rozjaśniania i co wyszło ???
Cześć Dziewczyny !!!

Na dziś przygotowałam dla Was obiecaną aktualizację miesięcznej walki o pozbycie się z włosów Henny Khadi (brązy), zobaczcie jak mi poszło ;)
W połowie marca umyśliłam sobie, że chcę powrócić do jasnych włosów, jak wiecie moja próba z rozjaśniaczem skończyła się zielonym pasmem :( całe szczęście, że nie położyłam rozjaśniacza na całe włosy :).
Przez miesiąc praktycznie codziennie stosowałam maskę rozjaśniającą : banan, miód, cytryna, odżywka czasem dodawałam olejku.
Te osoby, które śledzą mojego bloga wiedzą, że moje włosy nie są hennowane już od października wiec odrost według mnie jest już "potężny";)
Od lewej strony zdjęcie z lutego (rozczesane szczotką TT) mimo, że użyłam je dopiero w marcu.



 Zdjęcie z lutego było robione przy świetle wieczorowym, natomiast dzisiaj przy świetle dziennym stąd różnica w kolorze włosów.Wydaje mi się, że światło dzienne bardziej oddaje faktyczny kolor jaki jest aktualnie na moich włosach.
Podobno kolorów jest wiele, z tego co mówi mój mąż ;)Jak widzicie odrost jest bardzo duży i widoczny.Kolor schodzi bardzo nierówno, w jednym miejscu są jeszcze bardzo ciemne, w innym zupełnie rude w jeszcze innym brązowe lub mahoniowe - istny misz masz ;)
Wiecie też, że bardzo szybko chcę wrócić do blondu bo jak widać odrosty są duże i czas już coś z włosami zrobić :)
Nie mam już cierpliwości do stosowania maski , bo nie widzę zbytnich rozjaśniających efektów.
Jak sądzicie, czy miesiąc stosowania naturalnego rozjaśniania wystarczy żeby móc już coś położyć jasnego (oczywiście najpierw rozjaśnić ) ?
Szczerze, nie znam się na chemicznym rozjaśnianiu ale... czytałam gdzieś, że próby rozjaśnia w domu typu rozjaśniacz z Joanny itp. powodują efekt zielonych włosów, natomiast zrobienie tego u fryzjera profesjonalnymi produktami można tego uniknąć - mówię tutaj o włosach pohennowanych :)
Mogę się mylić, dlatego kto jest obeznany w tym temacie bardzo proszę o wszelkie porady :)
Zastanawiam się również, czy słynne kąpiele rozjaśniające mogą pomóc i dać pożądany efekt ( najpierw rozjaśnienie a potem nałożenie np. farby roślinnej w kolorze blondu lub beżu) czy raczej nie robić nic samodzielnie, tylko udać się do fryzjera ?
Czy lepiej jednak nic nie robić z włosami, czekać aż odrosną albo ściąć?Z determinacji brakuje mi już pomysłów co z tymi włosami zrobić - przy ciemnych nie chcę zostać z racji tego, że trochę postarzają, lepiej się czuję w jasnych :)
Nie starczy mi cierpliwości na to, żeby czekać rok lub dwa stosując naturalne maski czy płukanki aż włosy naturalnie się rozjaśnią lub odrosną jak to zrobiła Idalia (szczerze podziwiam za wytrwałość) :) 

Czekam na wszelkie porady odnośnie rozjaśnienia tych moich włosów :)
Miałyście podobną historię z pohennowanymi włosami?

Pozdrawiam :)

 

środa, kwietnia 09, 2014

Tonik Oczyszczający Natura Siberica - czy hit ?

Tonik Oczyszczający Natura Siberica - czy hit ?
Cześć Dziewczyny !

Pokażę Wam dzisiaj bardzo fajny oczyszczający tonik z Natura Siberica do cery tłustej i mieszanej - czyli idealny dla mnie :)
Stosuję ten tonik od kilku dni rano i wieczorem.
Więcej o tym toniku :
 
OCZYSZCZAJĄCY TONIK DO TWARZY DLA CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ , 200ML :

Tonik na bazie organicznych ekstraktów Lebiodki Pospolitej, Zielonej herbaty i Szałwii.Tonik skutecznie oczyszcza skórę twarzy i szyi, matuje, ściąga pory, nie wysusza.
Lebiodka - ma działanie kojące, zmniejsza zaczerwienienia i normalizuje procesy metaboliczne w komórkach.Nadaje skórze gładkość oraz matowy, jednolity kolor.
Zielona herbata - ma właściwości przeciwutleniające, spowalnia proces starzenia się.
Szałwia posiada właściwości przeciwzapalne, odkażające i antybakteryjne.
Tarczownica islandzka (Cetraria Islandica ) - działa oczyszczająco, nawilżająco, osłaniająco, antyseptycznie, przeciwzapalnie, przeciwłuszczycowo i przeciwtrądzikowo.
Regularnie stosowana hamuje nadmierne wydzielanie łoju.

Sposób użycia: Tonik nanieść na wacik kosmetyczny, oczyścić nim skórę twarzy i szyi.
 
ZAWARTOŚĆ OPAKOWANIA: 200 ML
PRODUCENT: NATURA SIBERICA

SKŁADNIKI: Aqua with infusions of: Organic Salvia officinalis Extract*, Organic Camellia Sinesis Extract*, Organic Origanum Vulgare Flower Extract*, Organic Cetraria Islandica Extract*, Organic Saponaria officinalis Extract*, Organic Achillea Millefolium extract*, Organic Citrus Medica Limonum Extract*, Sucrose Laureate, Sorbitol, Sucrose Dilaurate, Sucrose Trilaurate, ZnPCA, Glycerin, Sodium Hydroxyde, Salicilic Acid, Parfum, Limonene, Linalool



  
Jak widać tonik jest w białej plastykowej butelce z wygodnym zamknięciem typu klik.Zapach śliczny, ja wyczuwam limonkę i zieloną herbatę - uwielbiam takie orzeźwiające zapachy :)
Po kilku dniach stosowania tego toniku mogę pisać tylko o samych plusach produktu.Jest naturalny co dla mnie jest bardzo ważne z racji tego, że bardzo preferuję naturalne kosmetyki.Bardzo dobrze nawilża, oczyszcza, matuje - po użyciu mamy wrażenie napięcia skóry, wydaje się naprężona dobrze nawilżona, gładka, rozświetlona - nie ma to nic wspólnego ze świeceniem, którego tak nie lubimy szczególnie w strefie T.
Mnie osobiście bardzo, ale to bardzo zachwycił ten tonik kto ma cerę tłustą i mieszaną będzie z niego bardzo zadowolony.Na dzień dzisiejszy jest moim ulubieńcem :)



Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji twarzy bez używania toniku.
A Wy jakie macie swoje sprawdzone i ulubione toniki, bez których nie wyobrażacie sobie dbania o cerę?
Znacie kosmetyki naturalne Natura Siberica, używałyście coś do demakijażu, lubicie te produkty?

Pozdrawiam :)



wtorek, kwietnia 08, 2014

Long 4 Lashes - zachciewajka :)

Long 4 Lashes - zachciewajka :)
Cześć Dziewczyny !

Od dłuższego czasu baczniejszą uwagę skupiłam na moich rzęsach, które z biegiem czasu ( a może były takie od zawsze ) stały się krótkie, przerzedzone, jasne ... 
Szukałam czegoś co może im pomóc, co je zagęści, wydłuży. 
Teraz jak wiadomo jest wiele tego typu odżywek, serum . 
W sumie to nie wiadomo co wybrać, ale dla wielu cena jest kluczowym czynnikiem który skłania do wyboru tego czy innego produktu . 
Nie ukrywam, że dla mnie również . 
Wiadomo każda z nas szuka czegoś taniego i dobrego :)
Patrząc na rzęsy dziewczyn, które stosowały te drogie preparaty muszę przyznać że efekty były niesamowite :) 
Postanowiłam spróbować czegoś i ja, bo a nóż mi coś pomoże . 
Szukałam, szukałam i mój wybór padł na Long 4 Lashes - serum przyśpieszające wzrost rzęs. Wybrałam średnią półkę cenową, za to serum zapłacimy 80zł w Rossmannie. Czasem można trafić na fajne promocje np. w aptekach internetowych.
Pudełeczko jest proste, estetyczne w białym kolorze (zabezpieczone folią) . 
Po otwarciu ukazuje nam się gustownie zapakowane serum zamknięte w biało - złotym opakowaniu :)



Aplikator jest zakończony wąskim pędzelkiem, który ułatwia nam nakładanie serum w odpowiedniej ilości .
Jestem bardzo ciekawa efektu, już się nie mogę doczekać. Stosuję go od wczoraj więc na pierwsze efekty przyjdzie mi czekać minimum miesiąc :) Na duży plus zasługuje nie tylko cena, ale również to że produkt Long 4 Lashes jest również konkurencyjny pod względem pojemności - inne tego typu produkty mają 1ml, ten natomiast ma aż 3ml. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy będę równie zadowolona jak inne osoby, które to serum stosowały :)

Miałyście to serum? Sprawdziło się u Was,byłyście zadowolone z efektu końcowego?

Pozdrawiam :)


niedziela, kwietnia 06, 2014

Taki Sobie Mini Post ;)

Cześć Dziewczyny :)

Naszła mnie dzisiaj ochota na taki sobie mini pościk ;) 
Jest niedzielka a więc totalne lenistwo ;)
Jak wiecie od 3tyg. walczę o rozjaśnienie i pozbycie się z moich włosów Henny Khadi o czym pisałam Wam w TYM poście :)
Jak tu nie być załamanym skoro nic a nic nie widzę efektu, no może troszkę zrobiły się rude refleksy ;) Postaram się zrobić aktualizację moich włosów za jakiś tydzień. Maska którą stosowałam jest nakładana praktycznie codziennie.
I tu nasuwa mi się refleksja, czy to jest w ogóle możliwe?
Z efektów jakie osiągam wydaje mi się, że raczej nie. I cóż mi pozostanie? Chyba nic innego jak obcięcie? A może odrost? Rany ale jak tu chodzić z takim odrostem :(
Wymyśliłam sobie, że zrobię sobie akcję przyśpieszania wzrostu włosów ( bo coś im to opornie idzie ) taką jaką robiła Anwen na swoim blogu. Mianowicie chodzi o picie drożdży :) Podobno w ten sposób włosy są w stanie rosnąć nawet 3 cm w ciągu miesiąca - bardzo zadowalający wynik - jak sądzicie, jest to możliwe?:)
Myślę sobie, że nawet gdybym zdecydowała się obciąć włosy to szybciej by odrosły ;) Wiem, że większość z Was nie cierpi smaku drożdży, no ale cóż się nie robi dla urody ;) Jestem chyba w gronie bardzo nielicznych osób, które je "lubią" :) Troszkę szkoda by mi było obciąć - jednak jakby nie było, 2 lata zapuszczałam i teraz co? Znów zaczynać wszystko od początku? Macie jakieś pomysły? :)
Druga sprawa jaka mnie dziś nurtuje to..... ćwiczenia :) Tak, tak wiosna wiosna a ja zastana, zasiedziana, rozleniwiona - totalny brak ruchu ;)
I co najważniejsze - poradźcie jak tu się zebrać do ćwiczeń...? Brak chęci, lenistwo, zero systematyczności - oto moje grzechy główne ;) Jak sobie z tym poradzić? Rolki są, ale oczywiście w pudełku i tak sobie siedzę i patrzę na nie ;) Komputer jest, ok Mel B. super ćwiczy, świetnie się na nią patrzy, aż czuję już jak chudnę od samego patrzenia ;) No tak, ale nie oszukujmy się od patrzenia i wzdychania jeszcze nic dobrego nie wyszło, czas się wziąć do roboty- ale jak? Och jakby chciało się tak pięknie wyglądać :))) Ok, teraz do Was dziewczyny pytanie - ćwiczyłyście z Mel B.? Macie swoje spostrzeżenia odnośnie tego, czy przynoszą dosyć szybkie i zadowalające efekty?

Plan na najbliższy miesiąc :

1. Picie drożdży.
2. Jazda na rolkach.
3. Ćwiczyć z Mel B. 

To tyle dylematów na dziś :) Macie jakieś plany na ten miesiąc?

Pozdrawiam :)


czwartek, kwietnia 03, 2014

ECO HYSTERIA - Maska Do Włosów Farbowanych :)

ECO HYSTERIA - Maska Do Włosów Farbowanych :)
Witajcie :)

Eco Hysteria Maska Do Włosów Farbowanych Super Kolor :)
Kto śledzi bloga uważnie, wie że moim ulubieńcem wśród szamponów jest właśnie Eco Hysteria, o której pisałam w TYM poście.
Szampon bardzo dobrze sprawdził się na moich farbowanych włosach - jak wiecie moje włosy były farbowane Henną Khadi :)

Co o tej masce możemy przeczytać od producenta? :

Maska Super Kolor pozwoli włosom na stałe zachować soczysty wspaniały kolor. Organiczny olej z grejpfruta zapewnia piękny połysk, biała trufla wzmacnia je, korsykańska mięta sprawia, że są miękkie i łatwe do układania, ułatwia rozczesywanie.


Produkt nie zawiera: 

SLS, SLES, parabenów, produktów z przerobu ropy naftowej, PEG, glikoli, chemicznych filtrów promieniowania UV, ftalanów, etanoloamin, formaldehydów, silikonów, lanoliny.


Zalety produktu: 

  • zawiera certyfikowane organiczne składniki: organiczny olej grejpfruta, organiczne masło shea, organiczny ekstrakt róży herbacianej, organiczny ekstrakt maliny arktycznej.
  • skutecznie wygładza włosy, regeneruje, zwiększa ich nawilżenie i elastyczność
  • delikatny kwiatowy aromat
  • może być stosowana samodzielnie lub w komplecie z szamponem i balsamem z serii Eco Hysteria



Składniki aktywne: 

Organiczny olej z grejpfruta (Organic Citrus Paradisi Peel Oil) –  dodaje włosom naturalnego blasku.

Korsykańska mięta (Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract) – odżywia włosy, szczególnie polecana dla włosów mocno przesuszonych i kruchych.

Olej białej trufli (Choiromyces Meandriformis Oil) – jest jednym z najrzadszych składników na świecie. Jest jednym z najbogatszych na ziemi źródeł witaminy B. Odpowiedzialna za stymulację protein i aminokwasów, niezbędnych do zachowania zdrowych, pięknych włosów. Stymuluje wytwarzanie keratyny, poprawia wytrzymałość włosów, odżywia je bez obciążania, pomaga zmniejszyć ilość rozdwojonych końcówek oraz chroni włosy przed kruchością i łamliwością.

Róża herbaciana (Organic Rosa Odorata Extract) – odżywia, nawilża i uelastycznia włosy.

Malina arktyczna (Organic Rubus Arcticus Fruit Extract) - bogata w witaminę C i wielonienasycone kwasami tłuszczowe Omega-3 i Omega-9, regeneruje strukturę włosów, podnosząc ich elastyczność, nasyca skórę głowy pożytecznymi mikroelementami, wzmacniając korzenie włosów.
Jak stosować ? :
Nanosimy balsam na wilgotne włosy, rozprowadzamy na całej długości i pozostawiamy na 1-2 minuty, następnie zmywamy wodą.
Skład INCI : Aqua with infusions of: Organic Citrus Paradisi Peel Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Choiromyces Meandriformis Oil, Organic Rosa Odorata Extract, Organic Rubus Arcticus Fruit Extract; Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Maska znajduje się w miękkiej, solidnej tubce.
Tak wygląda :

 




Jak widać maska zabezpieczona jest sreberkiem. Z racji tego, że moja którą używałam już się skończyła i nie zdążyłam zrobić zdjęć musiałam posłużyć się całkiem nową, stąd zdjęcia zamkniętej jeszcze tubki ;) 
Kolor maski jest biały, o gęstej konsystencji która bardzo dobrze się rozprowadza na włosach. Zapach jest bardzo przyjemny. Wydajna, starcza na długo.
Czy się u mnie sprawdziła?
Sprawdziła się i to bardzo dobrze, śmiało mogę ją zaliczyć do moich ulubieńców :) Tak samo jak wspomniany wcześniej szampon z tej samej serii.
Maska wspaniale działa na włosy, nadaje przepięknego blasku, wydobywa kolor, świetnie nawilża sprawia że włosy są odżywione, mięciutkie. Bardzo dobrze włosy po jej użyciu się rozczesują, w żaden sposób ich nie obciąża, włosy są uniesione u nasady i pięknie się układają :) 
Ja jestem mega z niej zadowolona i myślę, że będę do niej często wracać bo jest tego warta :)


Miałyście tą rosyjską maskę ? Jak u Was się sprawdziła ?

Pozdrawiam :) 

Copyright © Beauty and Nails , Blogger