Hej :)
Witajcie! Przeglądając swoją kosmetyczkę, aż wstyd przyznać posiadałam jeden pędzelek do cieni, różu i podkładu. Zastanawiam jak ja funkcjonowałam tak długo ;)
Ale z drugiej strony powiem Wam, że od dłuższego czasu bacznie przyglądałam się pędzlom Zoeva, czy właśnie Hakuro.
W końcu zdecydowałam się na Hakuro, oczywiście jednym z powodów była cena, Zoeva ma pędzle dużo droższe, jednak nie jestem makijażystką i do domowych pieleszy wystarczą mi nasze wspaniałe polskie Hakuro :)
Oto moja kolekcja :)

