Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy farbowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy farbowane. Pokaż wszystkie posty
sobota, lipca 22, 2017
wtorek, maja 24, 2016
JOANNA, Ultra Color System - szampon i odżywka.
Hej!
Post dla wszystkich blondynek, które borykają się z żółtymi, kaczymi i bardzo niechcianymi blond włosami.
Wszystkie blondynki marzą o pięknym blondzie, bez tych koszmarnych żółtych tonów - jest na to sposób, tani i bardzo dobry, Joanna Ultra Color System, który niweluje, usuwa je w szybki sposób :)
poniedziałek, lipca 27, 2015
HENNA KHADI - Powrót i moje przemyślenia :)
Hej Dziewczyny :)
Witajcie w tym nowym nowym tygodniu :)
Dzisiejszy post będzie poświęcony Hennie Khadi i moim przemyśleniom na temat farbowania włosów.
W sobotę po ponad rocznej przerwie powróciłam do farbowania włosów Henną Khadi.
Dłuższy czas zajęło mi myślenie nad tym, czy wrócić.
Kto jest zainteresowany, zapraszam na dalszą część :) .....
czwartek, października 30, 2014
Planeta Organica - Szampon Do Włosów Przesuszonych Zabiegami Kosmetycznymi :)
Cześć :)
Wczoraj pokazywałam Wam bardzo fajną odżywkę do włosów od Garnier , a dziś pora na szampon ale już bardziej naturalny :)
Szampon który doczekał się już prawie denka to Planeta Organica do włosów przesuszonych zabiegami kosmetycznymi - organiczny olej z rokitnika , miodunka plamista , olej lniany .
Szampon do włosów z organicznym olejkiem ROKITNIKA
Szampon powstał na bazie organicznego oleju arktycznego rokitnika.
Szampon
Planeta Organica na bazie organicznego oleju arktycznego rokitnika
pomoże zregenerować zniszczone farbowaniem, suche włosy. Poprawi
strukturę i zewnętrzny wygląd włosów, dodając im siły i zdrowego blasku,
sprzyja wzrostowi włosów.
ZALETY danego produktu:
- nie zawiera sztucznych barwników;
- nie zawiera SLS, parabenów;
- nie jest testowany na zwierzętach;
- koncepcja nowego opakowania – projekt europejski.
- nie zawiera sztucznych barwników;
- nie zawiera SLS, parabenów;
- nie jest testowany na zwierzętach;
- koncepcja nowego opakowania – projekt europejski.
SPOSÓB UŻYCIA: nanieść szampon na wilgotne włosy, masującymi ruchami wzbić pianę, zmyć wodą.
Skład:
Skład:
Aqua, Hippophae Rhamnoides Pulp Oil (organic sea buckthorn oil), Lauryl
Glucoside, TEA-Cocoyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Linum
Usitassimum Seed Oil (Siberian oil flax), Pulmonaria Officinalis Extract
(extract lungwort), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose
Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.
Poj . 360ml
Cena ok. 15zł
Jak widzicie , staram się używać kosmetyków które w jakiś sposób pomogą zregenerować moje farbowane włosy - mimo , że nie widzę aby w szczególny sposób były zniszczone jednak wolę dmuchać na zimne ;)
Tak było i tym razem , postawiłam na szampon który również w swoim składzie ma olejki - dodatkowo również staram się olejować włosy min. 2-3 razy w tygodniu .
Być może dlatego moje włosy są w dobrej kondycji :)
Dodatkowo postawiłam na farbę tzw. apteczną , która z założenia ma nie niszczyć włosów jak na razie to się również sprawdza :)
Ale wracając do szamponu :)
Opakowanie szamponu jest pomarańczowe , smukłe z czarną naklejką i wygodnym zamknięciem typu klik .
Kolor szamponu jest kremowy , budyniowy o takiej właśnie konsystencji .
Zapach jest śliczny , rześki orzeźwiający , troszkę owocowy i przypominający mi coś z dzieciństwa :)
Bardzo dobrze się pieni , włosy są mięciutkie , nie zauważyłam jakiegokolwiek podrażnienia podczas jego używania .
Moje włosy świetnie się z nim dogadują , nie są przyklapnięte co jak wiecie bardzo lubię .
Polecam go każdej posiadaczce farbowanych włosów ;)
Ja jestem nim zachwycona :)
Pomyślicie sobie , że z każdego produktu jestem zadowolona - otóż mój skalp nie jest wrażliwy i naprawdę dobrze reaguje na wszelkie szampony , olejki , wcierki czy odżywki po prostu nie mam z tym problemu .
Jakie są Wasze ulubione szampony ?
Stawiacie w swojej pielęgnacji na naturę , czy wolicie produkty drogeryjne ?
Pozdrawiam :)
niedziela, października 19, 2014
Duet z Natura Siberica - Drogeria Marysieńka :)
Cześć Dziewczyny :)
Dzisiaj pokażę Wam bardzo ciekawy duet z Natura Siberica , który prawie już denkuję więc czas coś o nim powiedzieć :)
Nie będę pisała Wam osobno o szamponie i balsamie , ponieważ stosowałam te produkty jako całość .
Kiedy myłam włosy tym właśnie szamponem automatycznie stosowałam do niego ten właśnie balsam .
Jesteście ciekawe jak to połączenie na moich farbowanych włosach się sprawdziło?
Zapraszam do oglądania i czytania :)
BALSAM DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH I OSŁABIONYCH "OCHRONA I ENERGIA"
Balsam
przeznaczony do pielęgnacji włosów osłabionych i zniszczonych, aby je
chronić i dodać im witalności i energii.
Balsam z serii Natura Siberica wzmacnia włosy i zapewnia im długotrwałą ochronę.
W balsamie zostały zawarte witaminy A, B, C, D, E, F, które mają doskonały wpływ na stan włosów i sprzyjają ich widocznemu wzmocnieniu.
Składniki aktywne, zawarte w balsamie, to m.in.:
W składzie znajdziemy całkowicie naturalne oleje organiczne tłoczone na zimno.
Sposób użycia:
nanieść balsam na wilgotne, umyte włosy, rozprowadzić na całej długości włosów, pozostawić na 2-3 minuty, dokładnie spłukać.
Skład INCI:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Cetyl Esters, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Water*, Triticum Vulgare Germ Oil*, Schizandra Chinensis Fruit Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Water*, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract*, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Agrostis Sibirica ExtractWH, Festuca Altaica ExtractWH, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil*, Hydrolyzed Wheat Protein, Acorus Calamus Root Extract, Artemisia Vulgaris Extract, Rosa Canina Fruit Oil*, Tocopherol, Sodium Ascorbyl Phosphate, Inositol, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool
(*) wydany z rolnictwa ekologicznego
(WH) organiczne ekstrakty zebrane z dzikich syberyjskich roślin
(PS) pochodna syberyjskiego oleju sosnowego
Pojemność opakowania : 400 ml
Producent: Natura Siberica, Rosja
Oba produkty znajdują się dosyć dużych i wąskich butelkach o poj.400ml.
Według mnie są to duże pojemności a przy tym bardzo wydajne.
Szampon wydaje się mieć bezbarwny kolor , jednak kiedy aplikujemy go bezpośrednio na rękę ten kolor jest lekko brudnego różu .
Zapach ma dosyć przyjemny , włosy i skóra głowy jest dobrze umyta - doskonale sobie radzi ze zmywaniem olei , co dla mnie jest ważne .
W połączeniu z balsamem włosy są mięciutkie , sypkie , uniesione u nasady , nie zauważyłam żeby kiedykolwiek wystąpił przyklap .
U mnie nie wystąpiło żadne podrażnienie .
Moje farbowane włosy cały czas utrzymują blask , nie zauważyłam żeby wraz z używaniem tych produktów miały wpływ na wypłukiwanie farby z włosów .
Balsam jest koloru białego mlecznego , o niezbyt gęstej konsystencji takiej w sam raz jeśli chodzi o balsam .
Zapach jest bardzo ładny .
Połączenie obu produktów jest bardzo dobre , kosmetyki w żaden sposób się nie "gryzą", dobrze ze sobą współpracują ;)
Ja osobiście polecam kosmetyki z NS , dla mnie są bardzo dobre jeśli chodzi o jakość i wydajność :)
Cena również nie jest zbyt duża jak na produkty naturalne i o tak dużej pojemności ok 20zł
Do kupienia są również w Drogeriach Marysieńka na terenie całej Polski , jeśli macie możliwość to serdecznie Was tam zapraszam , bo asortyment jest fantastyczny :)
Zapraszam na FB Drogerii Marysieńka , dużo się tam dzieje , jest wiele wspaniałych promocji - zaglądajcie :)
FB Drogerie Marysieńka :)
Balsam z serii Natura Siberica wzmacnia włosy i zapewnia im długotrwałą ochronę.
W balsamie zostały zawarte witaminy A, B, C, D, E, F, które mają doskonały wpływ na stan włosów i sprzyjają ich widocznemu wzmocnieniu.
Składniki aktywne, zawarte w balsamie, to m.in.:
- cytryniec dalekowschodni – daje włosom siłę i energię, odświeża zmęczone i osłabione włosy, nadaje im blask, zdrową objętość i witalność
- różeniec górski – zapewnia długotrwałą ochronę włosów przed szkodliwymi czynnikami środowiska zewnętrznego.
W składzie znajdziemy całkowicie naturalne oleje organiczne tłoczone na zimno.
Sposób użycia:
nanieść balsam na wilgotne, umyte włosy, rozprowadzić na całej długości włosów, pozostawić na 2-3 minuty, dokładnie spłukać.
Skład INCI:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Cetyl Esters, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Water*, Triticum Vulgare Germ Oil*, Schizandra Chinensis Fruit Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Water*, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract*, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Agrostis Sibirica ExtractWH, Festuca Altaica ExtractWH, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil*, Hydrolyzed Wheat Protein, Acorus Calamus Root Extract, Artemisia Vulgaris Extract, Rosa Canina Fruit Oil*, Tocopherol, Sodium Ascorbyl Phosphate, Inositol, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool
(*) wydany z rolnictwa ekologicznego
(WH) organiczne ekstrakty zebrane z dzikich syberyjskich roślin
(PS) pochodna syberyjskiego oleju sosnowego
Pojemność opakowania : 400 ml
Producent: Natura Siberica, Rosja
Oba produkty znajdują się dosyć dużych i wąskich butelkach o poj.400ml.
Według mnie są to duże pojemności a przy tym bardzo wydajne.
Szampon wydaje się mieć bezbarwny kolor , jednak kiedy aplikujemy go bezpośrednio na rękę ten kolor jest lekko brudnego różu .
Zapach ma dosyć przyjemny , włosy i skóra głowy jest dobrze umyta - doskonale sobie radzi ze zmywaniem olei , co dla mnie jest ważne .
W połączeniu z balsamem włosy są mięciutkie , sypkie , uniesione u nasady , nie zauważyłam żeby kiedykolwiek wystąpił przyklap .
U mnie nie wystąpiło żadne podrażnienie .
Moje farbowane włosy cały czas utrzymują blask , nie zauważyłam żeby wraz z używaniem tych produktów miały wpływ na wypłukiwanie farby z włosów .
Balsam jest koloru białego mlecznego , o niezbyt gęstej konsystencji takiej w sam raz jeśli chodzi o balsam .
Zapach jest bardzo ładny .
Połączenie obu produktów jest bardzo dobre , kosmetyki w żaden sposób się nie "gryzą", dobrze ze sobą współpracują ;)
Ja osobiście polecam kosmetyki z NS , dla mnie są bardzo dobre jeśli chodzi o jakość i wydajność :)
Cena również nie jest zbyt duża jak na produkty naturalne i o tak dużej pojemności ok 20zł
Do kupienia są również w Drogeriach Marysieńka na terenie całej Polski , jeśli macie możliwość to serdecznie Was tam zapraszam , bo asortyment jest fantastyczny :)
Zapraszam na FB Drogerii Marysieńka , dużo się tam dzieje , jest wiele wspaniałych promocji - zaglądajcie :)
FB Drogerie Marysieńka :)
piątek, sierpnia 15, 2014
Color & Soin N9 Miodowy Blond - Moje Farbowanie :)
Cześć Dziewczyny :)
Od jakiegoś czasu przymierzałam się do kolejnego farbowania na blond .
Te osoby , które śledzą mojego bloga na bieżąco wiedzą że na początku czerwca ścięłam zielone długie włosy ( nie będę kolejny raz przytaczać całej włosowej historii , można ją prześledzić na blogu ) i zrobiłam sobie boba :)
Mogłam już z odrostów spokojnie zacząć rozjaśniać włosy , żeby uzyskać blond .
Na końcach mam jeszcze troszkę pozostałości zieleni , ale mam nadzieję że jeszcze w tym miesiącu się jej zupełnie pozbędę ;)
Prześledziłam wiele postów i recenzji na temat farbowania włosów na blond farbami ziołowymi czy aptecznymi - ponieważ chciałam znaleźć farby mniej szkodliwe .
Moją uwagę zwróciły m.in. Biokap, Sanotint, Herbatint, Color&Soin
Ostatecznie mój wybór padł na Color&Soin .
Patrzyłam na efekty farbowań dziewczyn , bo obawiałam się że wyjdzie kaczy blond a z żółtkiem nie zamierzałam chodzić .
Farbowanie na blond nie jest łatwe , trzeba się liczyć z nieprzewidywalnym odcieniem ;)
Niestety nie stać mnie a raczej nie bardzo mi się uśmiecha zostawianie co drugi miesiąc 200zł u fryzjera .
No więc w ten oto sposób musiałam podjąć decyzję o samodzielnym farbowaniu w domu .
Jak mi to wyszło zobaczcie same :)
W kartoniku znajdziemy dwie buteleczki , balsam , rękawiczki i ulotkę .
Farbowanie jest dziecinnie proste i nie powinno sprawić nikomu najmniejszego problemu .
Do buteleczki z aplikatorem wlewamy żel koloryzujący i mocno wstrząsamy , aby oba składniki dobrze się wymieszały i nakładamy na włosy .Trzymamy 35-40min .
Ja całą mieszankę od razu rozprowadziłam na całe włosy .
Jakież było moje zdziwienie , kiedy po kilku minutach moim oczom ukazał się różówo-czerwony kolor .
Obawy moje były bezpodstawne , ponieważ po zmyciu farby wszystko było OK .
Najbardziej obawiałam się , że miodowy blond na który się zdecydowałam będzie podchodził pod jasny rudy albo żółty .
Ale pomyślałam sobie , że w razie czego jakoś sobie te tony ochłodzę ;)
No i co wyszło po wysuszeniu włosów ?
Wydaje mi się , że kolorek wyszedł prawie idealnie jak na próbniku .
Nie jest rudy ani żółty z czego bardzo się ucieszyłam :)
Wydaje mi się , że jest ciepłym naturalnym odcieniem blondu który bardzo mi się spodobał .
Pojawiają się jaśniejsze i troszkę ciemniejsze refleksy , ale daje to bardzo naturalny efekt .
Powiem Wam , że mimo moich wcześniejszych obaw zostanę dłużej przy tej farbie i tym odcieniu - jestem nim zachwycona :)
Ja swoją farbę kupiłam w aptece DOZ i zapłaciłam 38zł .
Color&Soin posiada w swojej ofercie 28 odcieni .
O składach , odcieniach jak i o samej marce możecie przeczytać na
Co sądzicie o moim pierwszym farbowaniu ? Jak Wam się kolorek podoba ?
wtorek, czerwca 10, 2014
Moja Metamorfoza - zapraszam :)
Cześć Dziewczyny :)
Dzisiaj będzie o tym co Was długi czas interesowało i zadawałyście pytania, co oczywiście dla mnie było bardzo miłym akcentem :)
Zatem dziś będzie odpowiedź na pytanie " co dalej z twoimi włosami " :) ?
Otóż wczoraj w końcu po długiej udręce i biciem się z myślami co zrobić z tymi moimi włosami, udałam się za namową męża (który mnie oczywiście umówił) do fryzjera :)
Te z Was, które śledzą mojego bloga od początku wiedzą ile przeszłam wiedzą że chciałam z ciemnego brązu i henny Khadi zejść do blondu i wiemy już jak bardzo jest to trudne.
Czasami jedynym wyjściem jest ścięcie włosów lub pozostanie przy ciemnych, a co ja wybrałam ?
Zaraz zobaczycie :)
Pierwsze zdjęcia były robione w domu, ostatnie na dworze w słońcu :)
Jak widzicie zdecydowałam się na ścięcie włosów .
Zaraz Wam odpowiem dlaczego .
Będąc u fryzjera najpierw odbyła się konsultacja, opowieść całej historii moich włosów i przygodzie z henną jak i moim rozjaśnianiu .
Od razu nie było jednoznaczne jaką opcję wybierzemy, czy ścięcie czy pasemka czy cokolwiek innego bo nie wiadomo było jak zachowają się moje włosy .
Zrobiona została najpierw próba dekoloryzacji na pasemku i uwierzcie mi, że zieleń ani drgnęła ( kto chce może sobie na blogu prześledzić kolor wyjściowy i długość włosów jaki miałam ) .
Miałam dwa wyjścia ( zostać przy ciemnych albo cięcie ) lub ( długie zielone albo krótkie blond ).
Wybrałam tą drugą opcję ze względu na bardzo już zły stan moich włosów - kilkukrotne kąpiele rozjaśniające dały znać o sobie :(
Nie farbowałam włosów jak wiecie od października henną, więc odrost był już spory i to pozwoliło mi uniknąć całkowicie króciutkiej fryzury :)
Udało się zrobić takiego boba jak widzicie na zdjęciu - jeszcze gdzieniegdzie widać pozostałość 1-2 cm zieleni ale już nie jest to tak rażące i mogę spokojnie wyjść do ludzi :)
Kolor nie jest jeszcze taki jaki chciałam uzyskać .
Na razie położone zostały refleksy jasne + kolor złoty blond .
Stopniowo będziemy dochodzić do mojego wymarzonego kolorku :)
Wiecie co? Czasem upieramy się przy czymś, co wydaje nam się dobre dla nas i za wszelką cenę chcemy to zatrzymać a w sumie nie jest to takie oczywiste że tak jest dobrze.
Nawiązuję to do siebie, że zawsze chcę mieć długie włosy a fryzjerki zawsze sugerują mi że lepiej jest mi w krótszych włosach i tu jedynie się ze mną zgodzą że w jasnych zdecydowanie lepiej niż ciemnych :)
Dowiedziałam się wczoraj również że zdecydowanie lepiej mi w ciepłych barwach np. złote blondy, brzoskwiniowe blondy - więc znów nie wiem, czy ten chłodny blond do którego chcę dążyć będzie dobrym wyborem czy nie pozostanę przy tych kolorach w których widzą mnie fryzjerki :)
Na koniec otrzymałam 2 próbki produktów L'oreal szampon ze złotymi drobinkami z olejkiem arganowym oraz szafranowym i odżywkę z olejkiem arganowym i z nasion bawełny (gdzie jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło coś takiego) - bardzo miły akcent :)
Le Desir - to nazwa zakładu fryzjerskiego w którym wczoraj poddałam się mojej metamorfozie :)
Polecam wszystkim kto jest z Kielc a nie ma jeszcze swojego ulubionego fryzjera :)
Bardzo miła, rzetelna i fachowa obsługa klienta :)
Wchodząc nie jesteśmy pozostawieni samym sobie, nie ma mowy o niemiłej odburkliwej obsłudze :)
Panie zajęły się moimi włosami, w żaden sposób nic nie narzucały tylko radziły co byłoby najlepsze, ale wybór zostawiły mi - co dla mnie jest bardzo dużym plusem .
Wystrój zakładu jest bardzo ładny, przytulny i elegancki :)
Panie pracują na profesjonalnych produktach marki L'OREAL .
Powiem Wam, że nie było mowy o dyskomforcie typu szczypanie, pieczenie skóry głowy więc wydaje mi się, że włosy nie ucierpiały przy tej koloryzacji tak jak ucierpiały przy kąpielach rozjaśniających czy samodzielnemu farbowaniu w domu farbą L'oreal z drogerii.
Pytałam czy jest różnica bo teoretycznie niby i to jest L'oreal i to - jednak farby profesjonalne różnią się dużo od farb drogeryjnych .
Poniżej zdjęcia zakładu Le Desir (zdjęcia zapożyczone ze strony Świat Urody) .
Zapraszam do Le Desir, kto chce wyjść odświeżony i odmieniony z nową fryzurką :)
Zakład mieści się na ul. Ceglanej 11 (I piętro) .
Znacie Le Desir ?
Jak Wam się podoba mój nowy kolor i fryzurka ?
Co sądzicie o farbach profesjonalnych marki L'oreal ? Farbowałyście tymi farbami, jak wrażenia ?
Pozdrawiam :)
wtorek, maja 06, 2014
Podsumowanie Kąpieli Rozjaśniających i farbowania L'Oreal 9,13 :)
Cześć Dziewczyny :)
Dzisiejszy post będzie poświęcony moim zmaganiom odnośnie rozjaśniania włosów po Hennie Khadi.
Przyznam, że raczej poniosłam porażkę niż sukces ;)
Te osoby, które śledzą mojego bloga znają historię moich włosów i jaki kolor chciałam osiągnąć ;)
Marzył mi się taki piękny blond :
A co wyszło ???
Zobaczcie same ;)
Przyznam się, że na jednej kąpieli rozjaśniającej o której pisałam się nie skończyło - tylko aż na 3 !!!
Mimo rozjaśniania zobaczcie jaki uzyskałam efekt :
A tutaj w słońcu :
Jak widzicie odrosty są w kolorze "ryszawym" reszta nie określona jakby ruda w kilku odcieniach ;))) i gdzieniegdzie prześwitywał kolor tak tak tak - zielonyyy !!!
A tutaj już po farbowaniu farbą L'Oreal 9,13 miał wyjść beż a co wyszło ???
ZIELEŃŃŃ !!!
Tu jeszcze w słońcu :
Jak widzicie z moich poczynań wyszły nici ;)
Nie pozostanie mi nic innego jak iść do fryzjera - albo naprawi to co zepsułam, albo będzie duże cięcie .
No bo jak chodzić z trawą na głowie ???
Kto się nie zna tak jak ja - to raczej niech nie próbuje na własną rękę schodzić z Henny Khadi w kolorach ( jasny brąz, ciemny brąz i orzechowy brąz ) bo takie kolory miałam na włosach przez 1,5 roku.
Jednym słowem wyszła MASAKRA ;(((
Macie jakieś pomysły ??? Da się z tej zieleni zrobić ten piękny blond, który mi się marzył ???
Pozdrawiam i do następnego posta :)
Dzisiejszy post będzie poświęcony moim zmaganiom odnośnie rozjaśniania włosów po Hennie Khadi.
Przyznam, że raczej poniosłam porażkę niż sukces ;)
Te osoby, które śledzą mojego bloga znają historię moich włosów i jaki kolor chciałam osiągnąć ;)
Marzył mi się taki piękny blond :
A co wyszło ???
Zobaczcie same ;)
Przyznam się, że na jednej kąpieli rozjaśniającej o której pisałam się nie skończyło - tylko aż na 3 !!!
Mimo rozjaśniania zobaczcie jaki uzyskałam efekt :
A tutaj w słońcu :
Jak widzicie odrosty są w kolorze "ryszawym" reszta nie określona jakby ruda w kilku odcieniach ;))) i gdzieniegdzie prześwitywał kolor tak tak tak - zielonyyy !!!
A tutaj już po farbowaniu farbą L'Oreal 9,13 miał wyjść beż a co wyszło ???
ZIELEŃŃŃ !!!
Tu jeszcze w słońcu :
Jak widzicie z moich poczynań wyszły nici ;)
Nie pozostanie mi nic innego jak iść do fryzjera - albo naprawi to co zepsułam, albo będzie duże cięcie .
No bo jak chodzić z trawą na głowie ???
Kto się nie zna tak jak ja - to raczej niech nie próbuje na własną rękę schodzić z Henny Khadi w kolorach ( jasny brąz, ciemny brąz i orzechowy brąz ) bo takie kolory miałam na włosach przez 1,5 roku.
Jednym słowem wyszła MASAKRA ;(((
Macie jakieś pomysły ??? Da się z tej zieleni zrobić ten piękny blond, który mi się marzył ???
Pozdrawiam i do następnego posta :)
piątek, kwietnia 25, 2014
HENNA KHADI ZA 24zł - kto chętny ? zapraszam :)
Cześć Dziewczyny !!!!
Zapraszam wszystkich chętnych do zakupu Henny Khadi kolor Czarny i Czarny Indigo cena za sztukę tylko 24zł - kto jest chętny zapraszam :)))
Zostało mi kilka sztuk tej Henny, osoby chętne do zakupu po tak niskiej cenie zapraszam do składania zamówień przez email : biouroda24@gmail.com
Proszę również o udostępnianie tej informacji dalej - jeśli Ty nie jesteś chętna to może ktoś z Twojego otoczenia byłby nią zainteresowany ? :)))
Z góry dziękuję za uprzejmość z Waszej strony :)
Pozdrawiam :)
Zapraszam wszystkich chętnych do zakupu Henny Khadi kolor Czarny i Czarny Indigo cena za sztukę tylko 24zł - kto jest chętny zapraszam :)))
Proszę również o udostępnianie tej informacji dalej - jeśli Ty nie jesteś chętna to może ktoś z Twojego otoczenia byłby nią zainteresowany ? :)))
Z góry dziękuję za uprzejmość z Waszej strony :)
Pozdrawiam :)
piątek, kwietnia 11, 2014
Aktualizacja włosów po miesiącu rozjaśniania i co wyszło ???
Cześć Dziewczyny !!!
Na dziś przygotowałam dla Was obiecaną aktualizację miesięcznej walki o pozbycie się z włosów Henny Khadi (brązy), zobaczcie jak mi poszło ;)
W połowie marca umyśliłam sobie, że chcę powrócić do jasnych włosów, jak wiecie moja próba z rozjaśniaczem skończyła się zielonym pasmem :( całe szczęście, że nie położyłam rozjaśniacza na całe włosy :).
Przez miesiąc praktycznie codziennie stosowałam maskę rozjaśniającą : banan, miód, cytryna, odżywka czasem dodawałam olejku.
Te osoby, które śledzą mojego bloga wiedzą, że moje włosy nie są hennowane już od października wiec odrost według mnie jest już "potężny";)
Od lewej strony zdjęcie z lutego (rozczesane szczotką TT) mimo, że użyłam je dopiero w marcu.
Na dziś przygotowałam dla Was obiecaną aktualizację miesięcznej walki o pozbycie się z włosów Henny Khadi (brązy), zobaczcie jak mi poszło ;)
W połowie marca umyśliłam sobie, że chcę powrócić do jasnych włosów, jak wiecie moja próba z rozjaśniaczem skończyła się zielonym pasmem :( całe szczęście, że nie położyłam rozjaśniacza na całe włosy :).
Przez miesiąc praktycznie codziennie stosowałam maskę rozjaśniającą : banan, miód, cytryna, odżywka czasem dodawałam olejku.
Te osoby, które śledzą mojego bloga wiedzą, że moje włosy nie są hennowane już od października wiec odrost według mnie jest już "potężny";)
Od lewej strony zdjęcie z lutego (rozczesane szczotką TT) mimo, że użyłam je dopiero w marcu.
Zdjęcie z lutego było robione przy świetle wieczorowym, natomiast dzisiaj przy świetle dziennym stąd różnica w kolorze włosów.Wydaje mi się, że światło dzienne bardziej oddaje faktyczny kolor jaki jest aktualnie na moich włosach.
Podobno kolorów jest wiele, z tego co mówi mój mąż ;)Jak widzicie odrost jest bardzo duży i widoczny.Kolor schodzi bardzo nierówno, w jednym miejscu są jeszcze bardzo ciemne, w innym zupełnie rude w jeszcze innym brązowe lub mahoniowe - istny misz masz ;)
Wiecie też, że bardzo szybko chcę wrócić do blondu bo jak widać odrosty są duże i czas już coś z włosami zrobić :)
Nie mam już cierpliwości do stosowania maski , bo nie widzę zbytnich rozjaśniających efektów.
Jak sądzicie, czy miesiąc stosowania naturalnego rozjaśniania wystarczy żeby móc już coś położyć jasnego (oczywiście najpierw rozjaśnić ) ?
Szczerze, nie znam się na chemicznym rozjaśnianiu ale... czytałam gdzieś, że próby rozjaśnia w domu typu rozjaśniacz z Joanny itp. powodują efekt zielonych włosów, natomiast zrobienie tego u fryzjera profesjonalnymi produktami można tego uniknąć - mówię tutaj o włosach pohennowanych :)
Mogę się mylić, dlatego kto jest obeznany w tym temacie bardzo proszę o wszelkie porady :)
Zastanawiam się również, czy słynne kąpiele rozjaśniające mogą pomóc i dać pożądany efekt ( najpierw rozjaśnienie a potem nałożenie np. farby roślinnej w kolorze blondu lub beżu) czy raczej nie robić nic samodzielnie, tylko udać się do fryzjera ?
Czy lepiej jednak nic nie robić z włosami, czekać aż odrosną albo ściąć?Z determinacji brakuje mi już pomysłów co z tymi włosami zrobić - przy ciemnych nie chcę zostać z racji tego, że trochę postarzają, lepiej się czuję w jasnych :)
Nie starczy mi cierpliwości na to, żeby czekać rok lub dwa stosując naturalne maski czy płukanki aż włosy naturalnie się rozjaśnią lub odrosną jak to zrobiła Idalia (szczerze podziwiam za wytrwałość) :)
Czekam na wszelkie porady odnośnie rozjaśnienia tych moich włosów :)
Miałyście podobną historię z pohennowanymi włosami?
Pozdrawiam :)
środa, marca 19, 2014
NATURA SIBERICA -dlaczego ten szampon ?Z jakiego koloru chcę zejść :)
Witajcie :)
W nawiązaniu do poprzedniego posta - dziś będzie jakby kontynuacja :)
Mianowicie będzie o szamponie, ale jakim i dlaczego ?
Otóż od 5 dni toczę walkę o rozjaśnienie, pozbycie się i wyeliminowanie henny (a dokładnie indygo) z włosów - ponieważ mam ochotę znów powrócić do mojej "słowiańskiej urody" i blondów , w których zdecydowanie mi lepiej niż ciemnych kolorach :)
Nie chcę zniszczyć ich doszczętnie rozjaśnianiem chemicznym (po próbie efekt zielonych włosów) .
O mojej przygodzie z henną Khadi będzie mowa w osobnym poście, który mam nadzieję będzie już niebawem:)
A teraz przejdźmy do tematu posta, czyli do szamponu iście rosyjskiego Natura Siberica przeciwłupieżowego .
Dlaczego akurat ten - mimo, że nie mam problemu z łupieżem i nie muszę go eliminować? Ponieważ właśnie taki szampon ma ponoć właściwości mogące rozjaśnić czy wypłukać kolor z włosów :)
Czy tak będzie ? Zobaczymy :)
Właśnie dlatego sięgnęłam po ten szampon :
Butelka jest koloru seledynkowego, miętowego czy jak kto woli jasno zielonego .
Szata graficzna bardzo prosta, estetyczna bez zbędnych ozdobień .
Mamy tu praktyczne, bardzo wygodne zamknięcie typu klik :
Konsystencja szamponu jest lejąca, ale nie za rzadka, przeźroczysty zielonkawy kolor .
Zapach szamponu jest świeży, przypomina mech i troszkę zieloną herbatę ;) Dla mnie bardzo przyjemnie pachnie - ja lubię takie szampony o takiej konsystencji i zapachu :) Nigdy nie sięgam po szampony przeciwłupieżowe, ale determinacja by rozjaśnić w naturalny sposób włosy i pozbyć się henny (a dokładniej indygo) zmusiły mnie do tego wyboru i powiem Wam szczerze, że nie żałuję bo ten szampon wywarł na mnie bardzo pozytywne i dobre wrażenie :) Do tych plusów dodam jeszcze fakt, że świetnie sobie radzi ze zmywaniem olejów z włosów (wystarczy jedno mycie i włosy są czyste i bez tłustej warstwy - po oleju nie ma śladu) na dodatek włosy pięknie błyszczą, nie są oklapnięte wręcz przeciwnie, są sypkie uniesione u nasady i jakby objętość ich była dużo większa, mięciutkie w dotyku. Nie używając odżywki po myciu, nie ma problemu z rozczesaniem włosów. Jest to mój pierwszy szampon z Natura Siberica a już czuję, że będzie to mój kolejny rosyjski ulubieniec :)
Szampon jest na bazie Mchu Dębowego i Bylicy Arktycznej.
Pojemność jest duża 400ml.
Zobaczcie z jak ciemnego koloru chcę zejść ;)
No cóż, zobaczymy czy mi się uda - szampon przeciwłupieżowy + maska (banan, cytryna, odżywka, miód) nakładana codziennie :)
Szamponem jestem zachwycona i szczerze go polecam :)
Jak sądzicie, uda się w naturalny sposób rozjaśnić tak ciemne włosy ?
Miałyście do czynienia z tym szamponem, również Was zachwycił tak samo jak mnie ? :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)
W nawiązaniu do poprzedniego posta - dziś będzie jakby kontynuacja :)
Mianowicie będzie o szamponie, ale jakim i dlaczego ?
Otóż od 5 dni toczę walkę o rozjaśnienie, pozbycie się i wyeliminowanie henny (a dokładnie indygo) z włosów - ponieważ mam ochotę znów powrócić do mojej "słowiańskiej urody" i blondów , w których zdecydowanie mi lepiej niż ciemnych kolorach :)
Nie chcę zniszczyć ich doszczętnie rozjaśnianiem chemicznym (po próbie efekt zielonych włosów) .
O mojej przygodzie z henną Khadi będzie mowa w osobnym poście, który mam nadzieję będzie już niebawem:)
A teraz przejdźmy do tematu posta, czyli do szamponu iście rosyjskiego Natura Siberica przeciwłupieżowego .
Dlaczego akurat ten - mimo, że nie mam problemu z łupieżem i nie muszę go eliminować? Ponieważ właśnie taki szampon ma ponoć właściwości mogące rozjaśnić czy wypłukać kolor z włosów :)
Czy tak będzie ? Zobaczymy :)
Właśnie dlatego sięgnęłam po ten szampon :
Butelka jest koloru seledynkowego, miętowego czy jak kto woli jasno zielonego .
Szata graficzna bardzo prosta, estetyczna bez zbędnych ozdobień .
Mamy tu praktyczne, bardzo wygodne zamknięcie typu klik :
Konsystencja szamponu jest lejąca, ale nie za rzadka, przeźroczysty zielonkawy kolor .
Zapach szamponu jest świeży, przypomina mech i troszkę zieloną herbatę ;) Dla mnie bardzo przyjemnie pachnie - ja lubię takie szampony o takiej konsystencji i zapachu :) Nigdy nie sięgam po szampony przeciwłupieżowe, ale determinacja by rozjaśnić w naturalny sposób włosy i pozbyć się henny (a dokładniej indygo) zmusiły mnie do tego wyboru i powiem Wam szczerze, że nie żałuję bo ten szampon wywarł na mnie bardzo pozytywne i dobre wrażenie :) Do tych plusów dodam jeszcze fakt, że świetnie sobie radzi ze zmywaniem olejów z włosów (wystarczy jedno mycie i włosy są czyste i bez tłustej warstwy - po oleju nie ma śladu) na dodatek włosy pięknie błyszczą, nie są oklapnięte wręcz przeciwnie, są sypkie uniesione u nasady i jakby objętość ich była dużo większa, mięciutkie w dotyku. Nie używając odżywki po myciu, nie ma problemu z rozczesaniem włosów. Jest to mój pierwszy szampon z Natura Siberica a już czuję, że będzie to mój kolejny rosyjski ulubieniec :)
Szampon jest na bazie Mchu Dębowego i Bylicy Arktycznej.
Pojemność jest duża 400ml.
Zobaczcie z jak ciemnego koloru chcę zejść ;)
No cóż, zobaczymy czy mi się uda - szampon przeciwłupieżowy + maska (banan, cytryna, odżywka, miód) nakładana codziennie :)
Szamponem jestem zachwycona i szczerze go polecam :)
Jak sądzicie, uda się w naturalny sposób rozjaśnić tak ciemne włosy ?
Miałyście do czynienia z tym szamponem, również Was zachwycił tak samo jak mnie ? :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)












